Co roku nie mogę się doczekać mocy wiosennych kwiatów. I co rok nie mogę odżałować, że to tak szybko mija… Najbardziej lubię, jak zaczynają kwitnąć wiśnie i czereśnie. Potem jabłonie. Potem bzy… Wcześniej można oko zawiesić na tulipanach, żonkilach i zawilcach. Teraz czekam jeszcze na konwalie, już mają spore pąki. Co rano wstaję, patrzę na ogród i wzdycham „Ależ to piękne!”. Aż się Maja ze mnie śmieje: „Mamo, mówiłaś to już z tysiąc razy!”. No i co z tego, jeszcze drugi tysiąc razy powiem… Z kuchni widzę z sześć kwitnących drzew, u siebie i sąsiada. Niestety, śliwa już przekwitła… A zaraz i czereśnie przekwitną. Nic to, zaraz nadejdzie piękne lato, ze swoją obfitością dóbr wszelakich. Zapraszam na parę uchwyconych chwil. Zdjęcia z wczoraj. 

Wam też żal, że tak szybko przekwitają?…

Uściski,
M