Choć sama ostatnio na co dzień wolę jasne, świetliste wnętrza nawiązujące do natury, to z przyjemnością pasę oko innym klimatami. Ostatnio zupełnie przypadkiem natknęłam się na obraz „Madame” z 2017 r. i zachwycił mnie – na różnych płaszczyznach: fabuły, obsady i oczywiście scenografii.

Tytułem wprowadzenia: bogata para Amerykanów (Harvey Keitel i moja ukochana Toni Colette) związana ze światem sztuki z nudów jedzie do Paryża, by tam pomieszkać i robić interesy. Organizują wystawne przyjęcie. W ostatniej chwili okazuje się, że będzie trzynaścioro gości, a ponieważ pani domu jest przesądna, prosi jedną ze swych służących (Rossy de Palma), by na ten wieczór udawała hiszpańską arystokratkę i zajęła miejsce przy stole. Niespodziewanie pokojówka robi furorę, co nie podoba się bardzo jej chlebodawczyni.

Pierwszy raz widziałam Toni Colette w tak antypatycznej roli. Nie mieści jej się w głowie, że służąca może być godną miłości i pożądania osoby z wyższych sfer. Smutne. Film to współczesna reinterpretacja dobrze nam znanej opowieści o Kopciuszku.

Poza aktorami, ogromną rolę odgrywają cudowne, mroczne, luksusowe wnętrza paryskiej posiadłości, którą Anne i Bob wynajmują.

KOLORY

Dominują w niej ciemne, nasycone barwy, głównie butelkowa zieleń, ale są też i granaty, marsala (brąz z domieszką czerwieni), ochry i naturalne drewno. Widzimy je głównie na ścianach, ale również na meblach drewnianych, tapicerowanych oraz na zasłonach. Większość filmu utrzymana jest w ciemnych tonacjach.

SZTUKATERIE I STOLARKA

W każdym pomieszczeniu znajdują się sztukaterie na ścianach oraz rozbudowana stolarka. Mamy tu szerokie, często dwuskrzydłowe drzwi z koroną, czyli dodatkową ozdobą nad nimi,  jeszcze bardziej podkreślające ich wysokość (przy czym same skrzydła z pewnością są wyższe niż standardowe dwa metry). Mamy też bardzo wysokie, ozdobne listwy przypodłogowe. Możemy się domyślać, że pomieszczenia są również wykończone listwami przysufitowymi, a każda lampa sufitowa umieszczona na rozecie. Warto podkreślić, że pomieszczenia są wysokie, co sprzyja takiemu ozdabianiu ścian.

OŚWIETLENIE

W całym domu jest mnóstwo lamp. W zasadzie nie widzimy górnego światła, za to aż roi się od  kinkietów i lamp stojących! Na zdjęciu poniżej mamy aż cztery źródła światła: dwie złote lampy umieszczone symetrycznie względem bogato zdobionego kominka na specjalnych stolikach, jedna stojąca na konsoli oraz lampka nad obrazem.  Całość tworzy niezwykle klimatyczny nastrój, postacie i przedmioty są otulone miękkim, rozproszonym światłem z wielu stron, dzięki czemu nie widać ostrych cieni, a całość obrazu zyskuje bajkową aurę.

ZŁOTE AKCENTY

W domu jest także wiele złotych akcentów, bardzo gustownych. Są to między innymi lampy, lustra w złotych ramach, ozdobne złocenia na portalach kominkowych czy zastawa do serwowania herbaty. Pani domu idealnie wpisuje się we wnętrze w swej dyskretnie luksusowej złotej sukni, którą założyła na wyprawianą przez siebie wystawną kolację.

STROJE DOBRANE DO WNĘTRZ

Złota suknia pani domu to nie jedyny przykład, gdzie stroje są dobrane do wnętrz. Spójrzcie na kadr poniżej, jest bardzo przemyślany pod kątem kompozycji i kolorów. Mamy tu piękny złamany lekko szarością granat na ścianie, który powtarza się w nieco jaśniejszej odsłonie na bluzce Anne.  Granaty pięknie się prezentują na tle ciemnego naturalnego drewna. Beżowe spodnie pani domu świetnie się wpisują w tę kompozycję, a ich kolor widzimy w tle, oświetlony na kilka sposobów. Po bokach Anne stoją piękna filiżanka ze złoconymi brzegami oraz srebrna patera z owocami. Zarówno złoto jak i srebro doskonale grają z granatem. W tle, choć niewyraźnie, ale mocno majaczy czarną plamą kolejna ważna postać. Kto wie, czy nie ważniejsza, choć na drugim planie i z zamazanymi konturami.

STOLIKI, KONSOLKI, POSTUMENTY

W pomieszczeniach znajdziemy także szereg stolików bocznych, konsolek i innych tego typu pomocników, jak również bogato zdobionych postumentów, służących do eksponowania pięknych przedmiotów – np. (antycznej?) wazy lub pięknej lampy.

DZIEŁA SZTUKI

Gospodarze żyją ze sprzedaży dzieł sztuki, dlatego nie mogło ich zabraknąć w ich luksusowej posiadłości. W domu wiszą obrazy, a na licznych stolikach i kredensach stoją piękne dekoracje, zapewne bardzo kosztowne.

Taką interpretację luksusu paryskiego pokazują nam twórcy filmu. Co się na niego zatem składa?

PRZEPIS NA LUKSUSOWE PARYSKIE WNĘTRZE

  1. Kolory – nasycone, ciemne, lekko przełamane szarością, takie jak zieleń, granat, brąz czy ochra + ciemne drewno.
  2. Sztukaterie, w każdym pomieszczeniu! Listwy ścienne, przysufitowe, rozety, bogato zdobione ramy obrazów.
  3. Stolarka z rozmachem – wysokie drzwi dwuskrzydłowe, zdobione, z koroną, okna ze szprosami, również dwuskrzydłowe; do tego wysokie listwy przypodłogowe (na oko tak z 40 cm).
  4. Luksus wymaga wysokich wnętrz (min. 3 metry) – znacznie łatwiej osiągnąć efekt wykwintności.
  5. Mnóstwo źródeł światła, na różnych poziomach – kinkiety, lampki nad obrazami, koniecznie niezliczone lampy stołowe, podłogowe; górne też musza być, ale nie są tak ważne w budowaniu klimatu.
  6. Złoto, złoto! Ale bez nachalności. Wystarczą akcenty, takie jak ramy czy lustra, a nie np. złoty fortepian czy stół. 🙂
  7. Nie można zapominać o konsolach i stolikach bocznych – im więcej, tym lepiej. A na nich należy nonszalancko eksponować ładne przedmioty, ale bez popadania w rupieciarstwo.
  8. Tu i ówdzie należy umieścić kossaki czy inne manety z dziada pradziada, bądź inne rozpoznawalne dzieła sztuki.

No i ostatnie – jeśli chcesz zrobić piorunujące wrażenie, zarówno sobą, jak i wnętrzem, pamiętaj, by pasowały do siebie. 😉 Et voila!!! Mamy luksusowe wnętrze. Jakie to proste, prawda?

Czy lubicie tego typu wnętrza? Moglibyście mieszkać w takich?

Uściski,

Magda