Rozszalałam się na dobre. Przez dwa lata napisałam zaledwie trzy posty, a teraz, w 2014 to już trzynasty post! Na pewno mają z tym coś wspólnego dzieci… Śpią, a ja mam czas robić to, co najbardziej lubię – obcować z pięknymi przedmiotami, choćby w formie wirtualnej.

Dziś będzie o trzech ikonach designu. Podobno najczęściej wyszukiwanymi w internecie w Polsce są:

1. Lampa karczoch zaprojektowana przez Duńczyka Poula Henningsena w 1958 roku:

 www.danishdesignstore.com

2. Słynne tzw. eames, czyli krzesło DSR projektu amerykańskiego małżeństwa Charlesa i Ray Eames z 1948 roku – pierwsze przemysłowo produkowane plastykowe krzesło:

 
www.vitra.com

3. Najstarszy w tym zestawieniu  fotel Barcelona  zaprojektowany na Wystawę Światową 1929 do pawilonu niemieckiego przez duet Ludwiga Miesa van der Rohe i Lilly Reich:

www.knoll.com

Co ciekawe, jak pewnie zauważyliście, projekty te powstały w połowie ubiegłego wieku, albo i wcześniej, a wciąż zdają się być bardzo nowoczesne.

Lampa karczoch (artichoke lamp) powstała dla restauracji Langelinie Pavillonen w Kopenhadze, w której wisi po dziś dzień. Jej autor, Poul Henningsen, zwany pierwszym architektem oświetlenia  fascynował się zależnością pomiędzy światłem a dobrym samopoczuciem człowieka. Wierzył, że ludzie nie powinni być wystawiani na działanie światła ze sztucznego źródła i dlatego skoncentrował się na projektowaniu lamp, które nie oślepiają. Lampa-karczoch składa się z 72 aluminiowych płatków, które pięknie rozpraszają światło. Jej wygląd jednoznacznie kojarzy się z warzywem, od którego pochodzi jej nazwa. Poniżej parę inspiracji. Ach ten duński sznyt! Zdjęcia pochodzą z pinterest.com.

Krzesło DSR, zwane także „Eiffel Tower chair” z uwagi na charakterystyczne nogi, powstało we współpracy małżeństwa projektantów Charlesa i Ray Eames z firmą Zenith Plastics na konkurs pod hasłem „Low-Cost Furniture Design” (projekt taniego mebla) organizowany przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku. Dziś nie jest bynajmniej tanie 🙂  Jest podobno bardzo wygodne, w co wierzę patrząc na jego organiczny i ergonomiczny kształt. To mój osobisty faworyt tego zestawienia. Czyż poniższe aranżacje nie są piękne? Ja jestem ogromną fanką tego krzesła. Wygląda świetnie w nowoczesnych, skandynawskich aranżacjach, ale widzę je też przy masywnym, tradycyjnym biurku. Zdjęcia z pinterest.com.

Fotel Barcelona nazwę zawdzięcza miejscu, gdzie zorganizowano Wystawę Światową w 1929 roku. Zaprojektowali go do pawilonu niemieckiego Ludwig Mies van der Rohe i Lilly Reich. W przeciwieństwie do krzesła DSR zaprojektowanego do masowej produkcji, od początku miał być luksusowy i wyjątkowy. Powstał z myślą o królewskiej parze Hiszpanii. Projekt inspirowany jest starożytnym Rzymem, co widać głównie w skrzyżowanych nogach fotela. Jednocześnie jest bardzo nowoczesny i oszczędny w formie. Niesamowity. Piękny. Zdjęcia z pinterest.com.

Na całym świecie produkowane są repliki tych cudownych projektów, dzięki czemu miłośnicy pięknych przedmiotów też mogą się nimi cieszyć. Nawet repliki nie są tanie, ale już bardziej w zasięgu ręki. Są często wykonane z najwyższej jakości materiałów, z dbałością o szczegóły. Zresztą sami zajrzyjcie na stronę firmy VOGA. Działa na rynku angielskim, gdzie meble można legalnie kopiować w 25 lat od pierwszej produkcji, o ile wyprodukowano co najmniej 50 sztuk danego przedmiotu. Reszta świata jest bardziej restrykcyjna, np. w większości krajów meble można legalnie kopiować dopiero w 70 lat po śmierci autora projektu. Oprócz tego, że oferują piękne meble i przedmioty dekoracyjne, to istna kopalnia wiedzy o ikonach designu i projektantach! Skatalogowana według przedmiotów lub projektantów. Ja sobie przeglądam i się uczę. I ta firma ma w swojej ofercie lampę karczoch, krzesło DSR i fotel Barcelona. Zapraszam do przeglądania, inspirowania i uczenia się!
Pozdrowienia,
Magda

Post powstał we współpracy z firmą VOGA.