Ale przed prezentami słowo o ozdobach. Oglądałam ostatnio bardzo miły program na Domo pt. „Zrób sobie dom z Kirstie: Święta”. Naprawdę przyjemny. I po nim zachciało mi się zrobić coś z masy solnej. Oto efekty:

 

Foremki te same, co do pierniczków:) Po upieczeniu pomalowałam farbką w spreju złotą i kremową (akurat takie miałam:), a potem do niektórych dodałam serduszka lub gwiazdki z kory i owinęłam złotym lub srebrnym drucikiem. Na choinkę ich wieszać nie będę, bo są dość ciężkie, a ja lubię drzewka z delikatnymi gałązkami, ale wykorzystałam je w ten sposób:

Zostało mi jeszcze na przyszłe Święta!

A poza tym to jestem gotowa na Wigilię, psychicznie i fizycznie też:) Choineczka stoi, co miałam ugotować to ugotowałam, jutro tylko trochę jeszcze ogarniemy dom i voila!

Zatem została mi tylko jeszcze jedna rzecz do zrobienia… Życzenia! Chciałabym życzyć wszystkim tu zaglądającym cudownych, rodzinnych, magicznych Świąt, jak za dawnych lat, gdy się było dzieckiem i z drżeniem serca wyczekiwało Gwiazdki… A w Nowym Roku mnóstwa inspiracji i czasu, aby je realizować! Serdecznie Was pozdrawiam, ho ho ho!
Magda