Cześć, jak miło, że zaglądasz!
Chyba zaczynam się specjalizować w pokojach dziecięcych… 🙂 Dziś mam kolejny projekt, tym razem wspólnego pokoju dwóch uroczych młodych dam.
Rodzice Oli (6) i Marceliny (10) od dłuższego czasu planowali ten remont. Dziewczynki dzielą pokój i trzeba było im urządzić wyraźnie zaznaczone własne kąty do spania, zabawy i pracy – potrzebne było nowe biurko dla Oli, która poszła do szkolnej zerówki.
Sami zmierzyli pokój i wyszło im, że zmieszczą im się dwa „kombajny” STUVA z Ikei, które zawierają łóżko, biurko, półki i szafę. Chcieli jednak, aby biurka były osobno (producent sprzedaje je zintegrowane), na drugiej ścianie. Ponieważ tata jest złotą rączką, postanowił sam rozłączyć biurka od konstrukcji i dopasować dodatkowe nogi.
Najważniejszym założeniem było, że każda dziewczynka ma własne, takie samo: łóżko (dlatego łóżko piętrowe nie wchodziło w grę), miejsce do zabawy i biurko. Oprócz tego potrzebne było jeszcze więcej miejsca do przechowywania książek, zabawek i drobiazgów.
Pokój ma być także rozdzielony wizualnie kolorami. Ola wybrała różowy, Marcelina niebieski.
Ściany za łóżkami piętrowymi (nr 7, IKEA) będą właśnie w tych kolorach. Reszta pokoju jasnoszara, aby po pierwsze nie konkurować z różem i błękitem, a ponadto stanowić super tło dla kolorowych naklejek-kropek z NIE TYLKO NA (zdjęcie 1). Ich miłym powieleniem będą wieszaczki, na których dziewczynki mogą odwieszać tornistry i na których mogą zawisnąć uniwersalne pojemniki na wszystko (nr 9 i 6, IKEA), jak również dywaniki (nr 2, IKEA). Nad biurkami zawisną praktyczne szyny z pojemnikami (3 i 4) na akcesoria szkolno-papiernicze. Do tego wygodne krzesła (nr 5, IKEA) i piękne lampki (8, IKEA). Przydadzą się też pufy sako, choć nie mam pewności, czy z nimi nie będzie za ciasno.
Parę rzutów. Na początek widok na ścianę z łóżkami:

 

Ściana z biurkami:
Widok na ścianę z oknem:
I na ścianę naprzeciw okna:

Tutaj to samo, tylko w perspektywie. Tu wyraźnie widać, że pod łóżkami zmieściły się jeszcze dodatkowe regaliki Kallax z Ikei. Wszak u młodych dam miejsca do przechowywania nigdy dość!

 

 

 

Uff, wszystko się zmieściło 🙂

Projekt jest prawie zrealizowany. Oczywiście nie obyło się bez niespodzianek.
Okazało się, że łóżka nie mają wersji z dowolnym ustawieniem drabinki, i obie są zlokalizowane tak samo, czyli po prawej stronie. To zrodziło pewien kłopot, bo drabinka zachodziła na grzejnik pod oknem i trzeba go było przenosić… Ale co to za remont bez niespodzianek, prawda? To nie remont 🙂

No, ale udało się! Teraz każda dziewczynka ma swoje absolutnie niezależne miejsce do spania, do pracy i do zabawy (pod łóżkami dziewczynki mają swoje królestwa). Mam nadzieję, że będzie im się dobrze żyło w nowym pokoju!

Uściski,
Magda