Mimo, że irytuje mnie niezwykle rozpoczynanie kampanii bożonarodzeniowej tuż po Wszystkich Świętych, to chyba dałam się uwieść komercyjnej wizji świąt Bożego Narodzenia. A to dlatego, że już myślę o prezentach i zapasach przedmiotów do ozdabiania, o ozdobach choinkowych, jakie mogę sama zrobić…

Dziś byłam w centrum handlowym. (Mała dygresja – w takich miejscach nie podnieca mnie absolutnie NIC prócz sklepów z elementami wyposażenia wnętrz oraz materiałami do rękodzieła, niestety tych drugich tyle co kot napłakał. W Trójmieście ze znanych mi sklepów dobrze zaopatrzony jest EMPiK przy dworcu w Gdańsku Głównym oraz Pasmanteria Jola w Gdyni przy Starowiejskiej, reszta, to excuse my French, to są popierdółki. Zostaje tylko Internet, co ma swoje zalety, ale jak ja chcę mieć coś teraz zaraz, to co mam biedna zrobić, hę!?). Wracając do centrum handlowego – wszędzie już dekoracje świąteczne… W lokalnym hipermarkecie chciałam ostatnio kupić torebkę na prezent – same świąteczne albo z disneyowskie… No po prostu, jak to teraz młodzież mówi, żal… Podobało mi się, jak było kiedyś – cisza cisza, wielkie skupienie, tylko tuż przed świętami wielki wybuch kolorów i ozdób. Ale to se ne wrati, tak już jest.

Wracając do decoupage, ostatnio dostałam parę zamówień. Na początek dwa chusteczniki ozdobione metodą „na żelazko”. Jeden sielsko-wiejski:

A drugi romantyczny, w róże:

Wczoraj też przyszła paczka z drewnianymi przedmiotami do zdobienia – zapasik z myślą o prezentach i zamówieniach. Już mnie ręce świerzbią.

Ostatnio zrobiłam też tacę z użyciem papieru klasycznego, bejcy oraz przecierki. Cudowne wzory produkuje Canabric, świetny klimat retro. Właściwie nic już nie trzeba dodawać, wystarczy nakleić, co dla niektórych może być wadą. Niestety, robią mi się bąbelki, chyba czas zainwestować w wałeczek do „wyprasowywania” pęcherzyków powietrza. Dotychczas jakoś nie odczuwałam potrzeby jego posiadania.

Zrobiłam też kolejnych 5 serduszek.

W kolejce czekają jeszcze korytka z serduszkiem,  domek na klucze, tace, piórnik, komódka… Trochę tego jest:) I dobrze.