Nazbierało mi się parę rzeczy, które chciałam pokazać. Odkurzyłam bloga i od tej pory patrzę na ładne rzeczy przez jego pryzmat – pokazać, nie pokazać? A jeśli tak, to jak? Bloggerska braci, też tak macie? Pewnie tak…:)

Jakiś czas temu odwiedziłam w końcu H&M Home. W oko wpadły mi poszewki na poduszki. Wciąż mi się podobają.

Gdyby ktoś się zastanawiał, czemu na dole nie ma półeczek na płyty, to wyjaśniam, że zostały wyjęte wraz z płytami jakiś czas temu. Miki się do nich dobierał. Teraz chyba niedługo wrócą na swoje miejsce, bo już go tak nie nęcą, wszak jest już dojrzałym dwulatkiem…

Do pokoiku Mai przeniosłam stolik z krzesełkami, który dotychczas stał w salonie. Zauważyłam ostatnio, że stoi nieużywany, a odkąd go ustawiłam u niej, codziennie coś rysuje, Miki też. Czarne puszki to moja robota, napiszę o nich jeszcze.

Od kilku dni mam cudne pudełka po winie. Jeszcze nie wiem dokładnie, co z nimi zrobię. Być może półki powieszone jedna poziomo, druga pionowo w nowym pokoju Mikiego. Na razie trzymamy w nich jego tory z pociągiem. 
Mały przedsmak świąt – przy okazji ostatniej wizyty w Ikei kupiłam świece adwentowe – moim zdaniem przepiękne. Już nie mogę się doczekać, aż zapalę pierwszą. Jeszcze nie mam dokładnego pomysłu na ich aranżację, ale nawet same, gołe będą się prezentować wspaniale! Jeszcze zapakowane, czekają na swój czas…
A w Rossmannie nie mogłam przejść obojętnie obok tych słodkich wstążeczek… No same powiedzcie, minęłybyście je bez zatrzymywania się? 

 Tak mi wpadło do głowy, że świeczki + wstążki = coś ładnego? Muszę jeszcze pomyśleć…

No i w końcu pochwalę się: wygrałam konkurs na hasło reklamowe sklepu Ahoj Home! Wstyd się przyznać, ale konkurs był w sierpniu, a ja do dziś nie mogłam znaleźć czasu, żeby się pochwalić. Co prawda zajęłam drugie miejsce, ale wcale mnie to nie zmartwiło, bo po pierwsze nagroda za drugie miejsce bardziej mi odpowiadała, a po drugie, moja propozycja była niemal identyczna z tą, która wygrała. Ja zaproponowałam „Ahoj Home – stylowa przystań”, a wygrało „Ahoj Home, Twoja stylowa przystań”. 🙂 Nagrodą była przede wszystkim przecudnej urody waga kuchenna w modnym miętowym kolorze:

Oprócz wagi stałam się szczęśliwą posiadaczką pięknych drewnianych utensyliów kuchennych, ręcznika kuchennego oraz kubeczka w gwiazdki – mojego ulubionego.

Zachęcam serdecznie do odwiedzin Ahoj Home. Pobuszujcie, na pewno coś dla siebie znajdziecie wśród pięknych przedmiotów w ich ofercie.
A tu jeszcze zajawka kilku z moich ostatnich prac. Muszę je wykończyć i też pokażę. Zabawka-wieża tylko robi tło:)
Chciałam się podzielić z Wami moimi nowymi, cieszącymi oko drobiazgami. Wam coś ostatnio przybyło ładnego? Ja się wciąż czaję na bawełniane kule (Cotton Ball Lights), ale nie mogę się jakoś zabrać za zakup. Tak czy siak będę je miała, a jak już je będę miała, to na pewno się pochwalę!!! Oprócz tego powoli myślę o świątecznych ozdobach… I tak jestem spóźniona, na wielu blogach króluje już atmosfera świąteczna. Ja jestem ze starej szkoły, ozdoby wolę wyciągać na ostatnią chwilę, oprócz oczywiście wieńca adwentowego z czterema świecami na kolejne niedziele adwentu i kalendarza adwentowego – w tym roku chcę zrobić go zrobić sama. 
Dziękuję za odwiedziny, do następnego! Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz.
Magda