Koleżanka z pracy poprosiła mnie o pomoc. Otóż ma bardzo malutką kuchnię, jakieś 4,8 m2, a marzyła o zmywarce. Była nawet u niej pani z biura projektów kuchennych i powiedziała, że „się nie da”. A ja na to „Jak się nie da? Jakby Ci ktoś powiedział, że nie masz miejsca w domu na pralkę, to też byś uwierzyła?”. No i zaczęło się przestawianie klocków…
Oto kuchnia Hani w obecnym stanie. Mnie najbardziej drażniło wąziuteńkie przejście między lodówką (na wprost wejścia) a szafką. Na pewno nie raz zaliczyła siniaka na biodrze…
Zjęcie z realu. Maleństwo, prawda? Dwie osoby stojące tyłem do siebie ponoć się stykały 
pupami 🙂 No i gdzie by tu tę zmywarkę wtrynić…

No więc Hania poprosiła mnie o pomoc, a ja się ochoczo zgodziłam 🙂 Projekt obejmuje wyłącznie układ funkcjonalny. Przede wszystkim postanowiłam zmienić układ kuchni z litery U w równoległe ciągi robocze. Dzięki temu kuchnia nabrała nieco oddechu i powiększyła się możliwość instalacji szafek/sprzętów z drzwiami otwieranymi na wprost. Najważniejsze było przeniesienie lodówki-kolubryny w mniej inwazyjne miejsce, czyli w róg pomieszczenia, na obrazku poniżej po prawej. Niestety, wymiana lodówki nie wchodziła w grę, choć ja bym chętnie widziała nieco mniejszą… Ale za to postanowiłam ją nieco ukryć, aby nie atakowała wchodzącego już od wejścia 🙂 Moim zdaniem to jedyne słuszne dla niej miejsce.

Mój pierwszy pomysł zakładał minizlewik pod oknem, a naprzeciw niego zmywarkę 45 cm. Poza tym szafki do sufitu, aby zyskać jak najwięcej miejsca do przechowywania i ukryty wyciąg podszafkowy. Zresztą i tak podobno nie można go podłączyć do wentylacji, bo takie jest zalecenie wspólnoty czy administracji… Dziwne, prawda?

Poniżej  – ściany po obu stronach okna rozmyślnie zostawiłam puste na np. grafiki czy obrazy, żeby zrównoważyć „zawaloną” drugą stronę, ale oczywiście można je także zabudować lub powiesić na nich półki. Przy drzwiach po lewej stanął słupek od podłogi do sufitu, idealny do przechowywania np. talerzy czy zapasów.

Wspomniany zlew o wymiarach o następujących wymiarach: dł. 45 cm, gł. 39 cm, wys. 15 cm – FYNDIG, Ikea. 
I przykładowy wyciąg. 
Niestety… Okazało się, że jednak lodówka z przyczyn technicznych nie może stanąć w jedynym słusznym miejscu… I musi wrócić na dawne miejsce. Musiałam znowu pogłówkować. Oczywiście zachowałam nowy, równoległy układ ciągów. Skoro musi tam wrócić, to muszę tak czy siak zadbać o nieco szerszą odległość miedzy nią a szafką naprzeciw niej, żeby było szersze przejście. I tak się stało. Ponadto zlew trochę urósł i powędrował na drugą stronę. Zmywarka została po drugiej stronie, ale jest rozdzielona od zlewu i stanęła na końcu ciągu roboczego. Nie chciałam stawiać kuchenki na krawędzi ciągu, stąd taka decyzja. 


Najważniejsze, że Hania jest zadowolona – udało się osiągnąć najważniejszy cel, czyli zmieścić zmywarkę! A mówili, że się nie da…

Uściski!!!
M