Część z Was pewnie dobrze wie, że przymierzam się do remontu w pokoju Mikołaja. Pisałam o tym TU, TUTAJ i jeszcze TU. Farba tablicowa, biało i żółto – to tak w skrócie. Ale wiecie co? Pomysł zaczyna mi się rozmywać, bo natrafiłam na przepiękne fototapety REDRO… i już sama nie wiem co mam robić. Tak mi się spodobały, że rozważam kompletną zmianę koncepcji na ścianach. Sami zresztą spójrzcie…
Jedna z moich faworytek, ośnieżone góry. Pasuje i do dziewczynki, i do chłopca.
Mocno się zastanawiam nad tą tapetą do pokoju Mikiego. Jak każdy chłopiec lubi pirackie klimaty… I do tego mogłabym kawałek jakiejś ściany jednak pomalować farbą tablicową. Co myślicie?
Ta też mi się podoba, ale nie tak bardzo jak piracka. 

Czyż ten zamek nie jest cudowny??? Chyba muszę zrobić także remont w pokoju Mai, już dawno nie malowane…

Poniżej moja faworytka do pokoju Mai. Widok jak z marzenia sennego…

Japonizujący, delikatny wzór. Cudo.

Tę widzę w pokoju nieco starszej dziewczynki.

No nie mogę, co jedna, to ładniejsza… Te liski też chętnie przytulę.
Ta moim zdaniem pasuje i do chłopca, i do dziewczynki, choć poniższa aranżacja przewiduje dziewczynkę. 
Neutralna. Śliczna.

Dla starszego chłopca, fana narciarstwa…

… a ta dla małej baleriny. 

Obie poniższe także rozważam w pokoju Mikołaja, ale wtedy z farby tablicowej nici… Przecież nie dam dwóch czarnych ścian w małym pokoju. Sama nie wiem, co robić.

Edukacyjnie. Też fajnie. 

Uniwersalne geometryczne zwierzęta. Oba mi się spodobały, lalalala….

To, co tu pokazuję, to zaledwie ułamek tapet/naklejek proponowanych przez REDRO. Jest ich całe mnóstwo! Na szczęście są pogrupowane według przeznaczenia, można tez szukać według słów-kluczy. 
Przyznam się szczerze, że kiedyś na hasło fiototapeta dostawałam gęsiej skórki. To było SAMO ZUO! Ale teraz zmieniam zdanie. Dzisiejsze nie mają wiele wspólnego z lanszaftami z PRL-u. Oczywiście jak się człowiek uprze, to i jelenia na rykowisku znajdzie, klient nasz pan… Ale można znaleźć mnóstwo przepięknych wzorów, nie tylko do pokoju dziecięcego. Myślę, że to może być megaspektakularny efekt niezbyt dużym kosztem. 
A jeśli chodzi o dzieci, to pozwolę sobie dokonać wyboru za nich, póki jeszcze mogę. Dam im wybór, a jakże, na zasadzie „Chcesz ciasteczko czy jogurcik?”, czyli mocno zawężając repertuar 🙂 Ale tak, żeby myśleli,  że sami  go dokonali, a jakże! Co ważne, wyczytałam, że tapety REDRO drukowane są na ekologicznych i nietoksycznych materiałach, przy użyciu bezwonnego druku lateksowego, zachowując świetną jakość druku i trwałość. Będzie można dziecko przeprowadzić szybko do pokoju po zmianach. Ja ostatnio mam mega wyczulony nos na wszelkie smrody… Więc mam nadzieję, że będą mi oszczędzone. Jeszcze nie wiem, na jakim podkładzie będzie tapeta Mikołaja – do wyboru są lateksowy, winylowy i samoprzylepny. Może ktoś ma jakieś doświadczenie z fototapetami i się nim podzieli w komentarzu? Bardzo chętnie się dowiem!!! Ale co ja tu dzielę skórę na niedźwiedziu – nie mogę się zdecydować na wzór, a już myślę o materiale 🙂
I bądź tu człowieku mądry… 
Magda
PS. Dziękuję za wizytę i ślę serdeczne uściski dla nowych „podglądaczy”! 
Post powstał we współpracy z firmą Redro, za zgodą której zamieściłam wszystkie powyższe zdjęcia.