Strrrrrrrrrrrrasznie dawno mnie tu nie było, ale mam powód ważny!! Niebawem go zresztą pokażę 🙂
Dużo się dzieje, a nie ma czasu tego opisać. Praca, dom, dzieci, studia podyplomowe, nie wiem, kiedy się zrobiła połowa czerwca, mojego ukochanego miesiąca!!! Zażeramy się truskawkami i innymi darami ziemi, cieszymy się słońcem i piękną pogodą. Dzieci w weekendy w piżamach biegną do ogrodu na trampolinę, do domku ogrodowego, na huśtawkę czy linę Tarzana. Fajnie jest, ale czas tak szybko leci, że nie ma się kiedy zatrzymać i świadomie tym wszystkim nacieszyć!!!
Chciałabym się dzisiaj z Wami podzielić przepisem, który mi „sprzedała” koleżanka. A mianowicie na przepyszną i zdrową pastę z ciecierzycy, natki pietruszki i suszonych pomidorów (trochę ją zmodyfikowałam, inaczej nie byłabym sobą:). Wariacja hummusu bez tahiny. W dodatku wykonanie jest banalne i zajmuje w sumie może 10 minut. Czyli coś co lubię – pysznie, zdrowo i szybko!
PASTA Z CIECIERZYCY,
NATKI PIETRUSZKI I SUSZONYCH POMIDORÓW

Składniki:
1 puszka gotowanej ciecierzycy
1-2 pęczki natki, w zależności od tego jak ją lubicie
6-8 suszonych pomidorów z oleju lub 2 łyżki pasty z suszonych pomidorów
sok z połowy cytryny
2 łyżki oleju z zalewy
sól pieprz do smaku

Wykonanie:
Wszystkie składniki miksujemy blenderem w misce z ostrzami (tak jest dużo wygodniej, oczywiście można to także zrobić blenderem ręcznym). Pietruszkę miksujemy z łodyżkami, wszystko się zje!! Wcześniej dobrze jest pęczek pociąć na kilka części. Podczas miksowania można dodać odrobinę wody, jeśli pasta okaże się zbyt gęsta. I włala!

Robiłam już ją kilkakrotnie, jest naprawdę smaczna. Ja w ogóle jestem uzależniona od hummusu, wiec trudno mi być obiektywną, ale według mnie jest wyborna!!!

Coś kulinarnie się u mnie zrobiło, prawda? Obiecuję, że wkrótce będzie więcej o wnętrzach, wszak to blog przede wszystkim wnętrzarski.

A zatem… Smacznego i do następnego!

Magda
PS. Dziękuję za każdą wizytę!