Nie brakuje wam polskiej pisowni słowa decoupage? No bo jak napisać „zdekupażowany” zachowując oryginalną pisownię? Zdecoupage’owany?:) Od dziś zarzucam francuską pisownię i piszę fonetycznie po polsku!!

Ostatnio udało mi się ozdobić trzy rzeczy. Wraca mi chęć do dekorowania:) Albo nauczyłam się lepiej gospodarować czasem. Dziś przyszła wielka paka z Drewlandii i już oczyma wyobraźni widzę te wspaniałe przedmioty wykonane przeze mnie:D Oprócz tego, co prezentuję poniżej, mam już na pewno dwa nowe projekty: pudełko z okazji chrztu oraz komódkę dla młodej damy w wieku 9 lat.

Pierwsza skrzyneczka to lawendowa herbaciarka. Bejca, serwetka na żelazko i lakier, oraz kokardka z atłasowej wstążeczki.

Drugie pudło to też herbaciarka, tyle, że z dziewięcioma komórkami. Też bejca i serwetka na żelazko plus cienka wstążeczka atłasowa w charakterze ramki. No i kokardka:) Bardzo mi się ta serwetka podoba, lubię, gdy jako dekoracja występują napisy i litery. Zresztą w paczce z Drewlandii przyszedł też ładny szablon z literami, a oprócz tego czekam też na przesyłkę z literkami ze sklejki. Będzie się działo, juuuppi!

I ostatni przedmiot na dziś, czyli domek na klucze. Serwetka, niestety nie dało się na żelazko, bo jest wgłębienie, spękania dwuskładnikowe, proszek do spękań – u mnie cień do powiek, lakier w spreju, motylek z dziurkacza i wykończenie atłasową wstążeczką. Jak widać, bardzo mi przypadło do gustu wykorzystanie wstążeczki ostatnio:)

A poza tym jesteśmy z Majeczką chore:( Najpierw mąż, który na szczęście już ozdrowiał, potem Maja, a teraz i mnie chwyciło. Siedzimy w domu od ponad tygodnia, żadnych spacerków, nudno i smutno… No, nie przez cały czas, ale bardzo nam brakuje spacerów, tym bardziej, że ostatnio tak ładnie bywało. Niemniej pozostajemy dobrej myśli i wciąż wyglądamy z jednakim zapałem wiosny naszej wytęsknionej.

Z wiosennymi pozdrowieniami!
M